Spis treści:

Wypróbuj 4 najlepsze zawody projektanta. Za darmo ➞ W ciągu 5 dni poznasz ilustrację, UX/UI, projektowanie stron internetowych i grafikę. Dodaj 4 ciekawe studia przypadków do swojego portfolio i zdecyduj, w jakim kierunku pójść dalej.
Dowiedz się więcejPoczątki Hipgnosis – przyjaźń z Pink Floyd i kreatywnym gronem osób
Storm Thorgerson i Aubrey Powell poznali się podczas studiów w Royal College of Art w Wielkiej Brytanii. Thorgerson studiował film, a Powell interesowała się fotografią eksperymentalną, mimo braku formalnego wykształcenia w tej dziedzinie. Wieczorami potajemnie wywoływali filmy w laboratorium studenckim i łazience swojego londyńskiego mieszkania komunalnego, nieświadomi, do jakich kreatywnych szczytów doprowadzi ich pasja do sztuki. Te wczesne eksperymenty położyły podwaliny pod ich późniejsze kariery i doprowadziły do stworzenia unikalnego języka wizualnego, który później przyniósł im sławę w świecie sztuki i muzyki.
Pierwszym klientem tej kreatywnej pary było wydawnictwo, dla którego zaprojektowali osiem nowych okładek książek. W tym samym czasie Pink Floyd, z którego członkami utrzymywali bliskie przyjaźnie, przygotowywał się do wydania nowego albumu „A Saucerful of Secrets” i poszukiwał inspiracji do projektu okładki. Thorgerson wpadł na kilka pomysłów i włączył siebie oraz Powella do projektu, co zapoczątkowało udaną współpracę i było kamieniem milowym w projektowaniu muzycznym.

Okładka albumu Pink Floyd odniosła sukces, co skłoniło menedżera zespołu, Briana Morrisona, do zaprojektowania oprawy graficznej dla innych zespołów. Thorgerson i Powell przyjęli ofertę, choć przyznali, że jednym z powodów był niski koszt ich usług. Niemniej jednak ta współpraca pozwoliła im zdefiniować swoją niszę w świecie projektowania muzycznego.

W 1969 roku Thorgerson ukończył studia, po których Studenckie biura nie były już dostępne dla projektantów. Zdobyli oni niezbędny sprzęt i wynajęli studio, co zapoczątkowało erę Hipgnosis. W tym procesie uczestniczył również Pink Floyd: nazwę agencji przypadkowo wymyślił jeden z założycieli zespołu, Syd Barrett. Na przyjęciu napisał ją długopisem na czystej, białej ścianie w mieszkaniu komunalnym, zachwycając Thorgersona i Powella. Hipgnosis stał się później znany ze swoich unikalnych okładek albumów, które zdefiniowały wizualną estetykę ówczesnego przemysłu muzycznego.
Liczba klientów stale rosła, ale dochody projektantów pozostały niskie. Aby poprawić swoją sytuację finansową, byli zmuszeni do przyjmowania różnych projektów, w tym tworzenia ilustracji dla British Airways i projektowania plakatów na lokalne wydarzenia. Chcąc zmienić tę sytuację, postanowili zaryzykować: przestali podawać ceny i zachęcali klientów do samodzielnego ich ustalania. Była to odważna decyzja, ponieważ ryzyko utraty pieniędzy pozostawało wysokie. Mimo to podejście to okazało się skuteczne: jeden z klientów zapłacił 800 funtów, choć projektanci byli gotowi ukończyć projekt za 200. Od tego momentu nie przynosili już strat, a ich dochody zaczęły rosnąć.
Rock and roll, prywatne odrzutowce i ponad 370 okładek w portfolio
Hipgnosis osiągnął sukces dzięki innowacyjnemu podejściu i buntowniczemu duchowi. W okresie największej popularności podróżowali na zagraniczne sesje zdjęciowe prywatnymi odrzutowcami muzyków i, jak prawdziwi eksperci, zgadzali się na każdy budżet na kreatywne eksperymenty. Ich unikalny styl i śmiałość w pracy uczyniły z nich ikony branży muzycznej.
Popularność okładek albumów lat 60. można wytłumaczyć nie tylko charyzmą wykonawców. Zazwyczaj takie okładki przedstawiają studyjne portrety muzyków na neutralnym tle, czasem zaprojektowane z użyciem oryginalnej czcionki. Jednak Hipgnosis podeszło do okładek płyt inaczej. Postrzegali okładkę jako istotny element interakcji między muzykiem a słuchaczem, a także skuteczne narzędzie promocji i sprzedaży albumu. To podejście pozwoliło im stworzyć zapadające w pamięć i bogate koncepcyjnie covery, które stały się integralną częścią dzieła muzycznego.

Marketing i projektowanie stały się integralną częścią sztuki współczesnej, gdzie Projektanci wykorzystują psychologię, aby tworzyć unikalne rozwiązania wizualne. Opowiadają historie muzyków za pomocą niekonwencjonalnych metafor i sugestywnych obrazów. W swojej pracy aktywnie eksperymentują z fotografią i grafiką. Używają sprzętu filmowego, tworzą kolaże, manipulują oświetleniem, zniekształcają obrazy i łamią tradycyjne zasady fotografii. Choć portrety pozostają podstawą ich repertuaru, podchodzą do nich z kreatywnym podejściem, co pozwala im tworzyć unikalne narracje wizualne. Dzięki takiemu podejściu ich okładki wyróżniają się na tle standardowych ofert, urzekając klientów nawet na najbardziej nudnych półkach.

Proces twórczy biura znacząco różnił się od typowych podejść. Projektanci tworzący okładki albumów dla wytwórni muzycznych często nie mieli okazji spotkać się z muzykami ani posłuchać ich muzyki. Jednak Powell i Thorgerson podeszli do tego zadania inaczej. Aktywnie wchodzili w interakcje z artystami, słuchali ich albumów, odwiedzali ich studia i spędzali czas w nieformalnych sytuacjach, co pozwoliło im lepiej zrozumieć procesy twórcze swoich klientów. Ich celem było ukazanie nieoczekiwanych stron artystów. W niektórych przypadkach działali jak psychologowie, pomagając muzykom przezwyciężać kryzysy twórcze i osobiste, co znalazło odzwierciedlenie w ich pracy. To podejście przyczyniło się do powstania unikalnych i zapadających w pamięć obrazów, które stały się kultowe w branży muzycznej.
W połowie lat 70. do zespołu kreatywnego dołączył projektant Peter Christopherson i szybko stał się pełnoprawnym partnerem, awansując z asystenta. Pełnił rolę arbitra między Thorgersonem a Powellem, którzy pomimo twórczej synergii i bliskiej relacji często napotykali konflikty. Ich spory sięgały skrajności: rzucali drogimi aparatami w ściany i niszczyli gotowe modele. Okres ten stanowił ważny kamień milowy w rozwoju ich wspólnej pracy, podkreślając zarówno twórcze starcia, jak i wzniosłe ambicje, które zdefiniowały ich kariery.

Porywista natura współzałożycieli stała się jednym z powodów rozwiązania Hipgnosis w 1982 roku. Przyczyniły się do tego również pojawienie się opakowań płyt kompaktowych i powstanie MTV. Teledyski stały się nową platformą interakcji między muzykami a słuchaczami. Partnerzy zrobili sobie przerwę i chociaż kontynuowali karierę w branży muzycznej, kariera studia projektowego zakończyła się, co oznaczało koniec pewnej ery w wizualnej kulturze muzycznej.
Historie kryjące się za 17 okładkami albumów
Ta okładka albumu Pink Floyd, stworzona przez Hipgnosis, była jedną z pierwszych prac zespołu. Sesja zdjęciowa odbyła się nie w studiu, ale na podwórku domu, w którym mieszkała dziewczyna Thorgersona. Zamiast skomplikowanej grafiki, użyto nazwy zespołu, wyciętej z resztek materiałów i umieszczonej na podłodze pokoju. Scenografia była przypadkowa: projektanci przyznali później, że ścieżka dźwiękowa z amerykańskiego musicalu „Gigi” po prostu wypełniła pustą przestrzeń w kadrze. Pomimo prostoty koncepcji, wytwórnia była zadowolona z rezultatu, ponieważ Pink Floyd nie lubił sesji zdjęciowych i wolał używać grafiki. Ta okładka stała się kultowym elementem w historii zespołu i świadectwem ich niezwykłego podejścia do sztuki muzycznej.

Zdjęcia zostały wykonane zabytkowym aparatem Rolleiflex z kolorowym filmem negatywowym 6x6. Ten klasyczny aparat uchwyca wyjątkowe chwile z wyjątkową jakością obrazu i wyrazistą głębią kolorów, co sprawia, że zdjęcia są szczególnie urzekające. Użycie filmu 6x6 oferuje szerokie pole do popisu i pozwala na ekspresyjne ujęcia, oddające atmosferę epoki.
Technika Droste wzięła swoją nazwę od holenderskiej fabryki czekolady, która po raz pierwszy zastosowała ten efekt na opakowaniach kakao około 1900 roku. Styl ten stał się istotnym elementem wzornictwa komercyjnego. Pomimo popularności w czasach współczesnych, efekt Droste’a znany jest już od czasów starożytnych i można go znaleźć na średniowiecznych obrazach.

Pod koniec września 1972 roku zespół Hipgnosis odwiedził londyński klub Led Zeppelin Biuro, aby omówić projekt okładki nowego albumu. Nie mieli ze sobą ani jednego szkicu, tylko długopis i paczkę papierosów. Mimo to ich koncepcja została ustnie zatwierdzona, a grupa otrzymała nieograniczony budżet na realizację projektu.
Hipgnosis postanowił stworzyć wizualizację finałowej sceny powieści science fiction Arthura C. Clarke'a „Koniec dzieciństwa”. Zgodnie z fabułą, dzieci planety opuszczają Ziemię, kierując się ku migoczącemu światłu. Na ten pomysł wybrali Groblę Olbrzyma w Irlandii Północnej – unikalny rezerwat przyrody składający się z 40 000 bazaltowych kolumn utworzonych w wyniku erupcji podwodnego wulkanu miliony lat temu. To naturalne piękno idealnie oddaje atmosferę i głębię dzieła Clarke'a.
Powell chciał uchwycić kadr w miękkim świetle złotej godziny, która pojawia się w pierwszych minutach po wschodzie lub przed zachodem słońca. Jednak uchwycenie tego idealnego światła w listopadzie okazało się zbyt trudne: padało codziennie. Minęło pięć dni, a mali modelzy zaczęli marznąć i męczyć się czekaniem. Skończył się przygotowany wcześniej makijaż, więc musieli użyć sprayu do malowania samochodów.
Fotograf postanowił stworzyć kolaż z kilku zdjęć i uwiecznił dzieci z różnych ujęć na czarno-białej kliszy. Dzięki temu podejściu możemy podkreślić wyjątkowość każdej chwili i stworzyć ekspresyjne dzieło sztuki, które oddaje atmosferę i nastrój.

Okładka powstała w kilku etapach. Najpierw wykonano zdjęcie Teatru Minack, położonego na klifie z widokiem na Ocean Atlantycki. Następnie zastosowano oświetlenie, aby uwydatnić wyjątkowość i piękno tego cudu architektury.
Modelka została sfotografowana w studiu. Szlafrok został przymocowany sznurkiem wędkarskim, aby nadać mu ruch. Oświetlenie zostało dostosowane tak, aby podkreślić odbicia w tkaninie w odpowiednich miejscach.
Obie fotografie zostały wydrukowane, a ich tylne strony zeszlifowano do grubości bibułki do skręcania rolek Rizla. Kontury zdjęć obrysowano cienką czarną farbą. Zdjęcia połączono w kolaż, a równomierne oświetlenie skierowano z każdej strony, aby rozmyć krawędzie. Zdjęcia wykonano aparatem Hasselblad z obiektywem 120 mm.

Okładka dziewiątego albumu Pink Floyd symbolizuje protest przeciwko hipokryzji i alienacji ówczesnego przemysłu rozrywkowego. Wytwórnie płytowe podpisywały kontrakty z artystami, nie zwracając uwagi na ich muzyczną treść. Sami muzycy przeżywali głębokie emocje po stracie kolegi Syda Barretta, który nie potrafił przystosować się do tego środowiska z powodu uzależnień i wrażliwej natury. Album stał się odzwierciedleniem wewnętrznej walki artystów i ich pragnienia szczerości w pracy.
Hipgnosis wykorzystał wizerunek dwóch biznesmenów na tle studia filmowego jako metaforę alienacji we współczesnym społeczeństwie. Na zdjęciu podają sobie ręce, ale jedna z nich zaczyna płonąć, symbolizując, jak fałszywość ich relacji prowadzi do wewnętrznego konfliktu. Zdjęcia kręcono w sterylnych studiach filmowych Warner Bros. w Kalifornii, co podkreśla sztuczność wykreowanego świata i wzmacnia ogólne wrażenie alienacji.

Podczas spotkania z zespołem Powell zasnął i obudził się, gdy aktywnie dyskutowali nad propozycją umieszczenia czarnego obiektu na okładce. Postanowił nie wtrącać się do dyskusji i nie zadawać pytań. Pomysł został zaakceptowany, a członkowie zgodzili się go sfinalizować po przejrzeniu projektu.
Zlecony na zewnątrz czarny obiekt został zaprojektowany przez grafika George'a Hardy'ego z użyciem filcu i tektury. Thorgerson wybrał serię zdjęć z magazynu National Geographic, aby schematycznie przedstawić czarny obiekt. Powell udał się do Monachium, aby zaprezentować wyniki swojej pracy grupie specjalistów.
Na stoliku nocnym w hotelu, w przyćmionym świetle, mistyczny „obelisk” przykuł uwagę Roberta Planta i Jimmy'ego Page'a. Muzycy porzucili swoje plany i zaczęli wypytywać Powella o znaczenie obiektu. Powell znalazł się w trudnej sytuacji: stracił koncentrację podczas spotkania inauguracyjnego i nie omówił koncepcji ze swoim partnerem przed wyjazdem. Jednak zainteresowanie Led Zeppelin „obeliskiem” pozwoliło muzykom podzielić się swoimi interpretacjami, które przypadły im do gustu. Page zasugerował nawet zmiany w projekcie, dodając krzywiznę i nierówną podstawę. Chociaż Hipgnosis początkowo był niechętny, ostatecznie był zadowolony z efektu końcowego. Przed premierą produktu zaplanowano szeroko zakrojoną kampanię marketingową, obejmującą instalację replik czarnego obiektu w dużych rozmiarach przy słynnych zabytkach, takich jak Wieża Eiffla i Biały Dom. Inicjatywa ta jednak zakończyła się niepowodzeniem: informacje wyciekły do mediów przed oficjalnym ogłoszeniem, co doprowadziło do utraty zainteresowania kampanią przez kierownictwo. Konieczność zachowania poufności w marketingu ma kluczowe znaczenie dla skutecznej promocji, a wyciek informacji może znacząco wpłynąć na postrzeganie marki i jej strategię.



Tytuł albumu, który można przetłumaczyć jako „zwodnicze krzywe”, posłużył za inspirację. Znakiem drogowym prowadzącym do studia zespołu również odegrał swoją rolę. Projektanci, pokonując kręte drogi wśród gęstych drzew, zanurzyli się w atmosferze, która zainspirowała ich do stworzenia wyjątkowej opowieści. Ta podróż nie była jedynie fizycznym ruchem, ale ważnym etapem procesu twórczego, odzwierciedlającym złożoność i wielowarstwowość dzieła muzycznego.
Bohaterem opowieści jest nurek, który podejmuje śmiały krok, ratując dziewczynę z tajemniczych wód. Czeka go nie tylko satysfakcja ze szlachetnego czynu, ale także nieoczekiwane niebezpieczeństwa, które mogą odmienić jego życie. Ta historia zanurza czytelnika w świat podwodnych przygód, eksplorując nie tylko fizyczne wyzwania, ale także wewnętrzne konflikty bohatera. Tematy odwagi, poświęcenia i ludzkiej natury są poruszane na tle wciągających wydarzeń. Jakie konsekwencje będzie miała ta akcja ratunkowa dla nurka i dziewczyny? Jakie sekrety skrywa otchłań? Czytelnik zostanie wciągnięty w pełną napięcia intrygę pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji.

XTC postanowiło unikać surrealizmu i efektów specjalnych w projektowaniu okładek swoich albumów, aby nie odwracać uwagi słuchaczy od treści. W odpowiedzi Thorgerson stworzył manifest dotyczący projektowania okładek płyt winylowych, który pojawił się zarówno na przedniej, jak i tylnej okładce albumu. Ta decyzja podkreśla dążenie zespołu do czystości ekspresji artystycznej i głębokiego postrzegania muzyki.

Okładka inspirowana jest finałową sceną filmu „Lista Adriana Messengera” z Kirkiem Douglasem w roli głównej. W filmie zagrał on zabójcę, który ukrywa swoją prawdziwą tożsamość przez całą fabułę, ale ostatecznie ujawnia swoje prawdziwe „ja”. Prawdziwe napięcie i intryga, nieodłączne od filmu, stały się podstawą do stworzenia unikalnego wizerunku, który podkreśla motyw ukrytych motywów i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Charakteryzator Tom Smith stworzył unikalną lateksową maskę, biorąc model twarzy modelki i opierając się na jego szkicu. Maska została starannie wykonana: ściśle przylega do wewnętrznej strony twarzy i jest lekko rozciągliwa na zewnątrz. Projekt maski zawierał otwory na nozdrza i przyszyte szklane oczy. W dniu zdjęć Smith pewnie przymocował maskę do czoła i okolic oczu modelki za pomocą płynnego lateksu, zapewniając idealne dopasowanie i komfort podczas filmowania.

Album „Ashra” zawiera melodyjne partie gitarowe, które tworzą niepowtarzalny klimat. Woda płynąca z fontanny została wybrana jako metafora tej muzyki. Aby uzyskać pożądany efekt wizualny na zdjęciu, Powell celowo odstąpił od wytycznych producenta aparatu. To podejście podkreśla eksperymentalnego ducha albumu i jego dążenie do oryginalności.

Zdjęcie na okładce wykonano szwedzkim aparatem Hasselblad i kolorowym filmem 6x6. Po sesji zdjęciowej zdjęcie umieszczono w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na dziesięć minut. Wysoka temperatura przyczyniła się do spektakularnego stopienia i zapieczętowania fotografii, tworząc niepowtarzalny efekt wizualny.

Okładka, stworzona przez studio Hipgnosis, została zainspirowana twórczością amerykańskiego fotografa konceptualnego Lesa Krimsa. Odkrył on unikalną cechę aparatu Polaroid SX-70: film można przesuwać w ochronnej plastikowej obudowie podczas suszenia. Proces ten prowadzi do spektakularnej migracji światłoczułej emulsji po powierzchni filmu, tworząc interesujące zniekształcenia na wywoływanym zdjęciu. W ten sposób praca Krimsa stała się ważnym elementem w rozwoju wizualnego stylu okładki.
Podczas sesji projektanci zauważyli radosną atmosferę. Każdy z nich wykonał kilkadziesiąt zdjęć. Sam muzyk aktywnie uczestniczył w procesie. Rezultatem był efekt przypominający stopiony wosk, tworząc iluzję, że Gabriel topi się jak figura woskowa. Cały proces filmowania trwał trzy godziny.


Powell pojechał na Hawaje, aby wykonać zdjęcia do okładki. Jego zadaniem było uchwycenie owcy na kanapie u terapeuty z oceanem w tle. Wybór wysp nie był przypadkowy, ponieważ to właśnie tutaj znajdują się najbardziej atrakcyjne fale do surfowania. Hawaje słyną z unikalnych krajobrazów i idealnych warunków do surfowania, co czyni je popularnym miejscem sesji zdjęciowych i projektów kreatywnych.
Przygotowania do sesji zdjęciowej rozpoczęły się z dużym wyprzedzeniem. W Los Angeles skontaktowaliśmy się z Departamentem Rolnictwa w celu zarezerwowania owiec potrzebnych do sesji. Pomimo pewnych trudności udało nam się znaleźć odpowiednie zwierzęta na farmie doświadczalnej przy lokalnym uniwersytecie. Powell udał się na miejsce.
Na Hawajach, będąc już na wyspach, odkryłem, że nie ma ani jednej wolnej kanapy. Musiałem zamówić jedną i czekać na dostawę. W swoich wspomnieniach Powell opisuje ten czas jako przyjemny: słońce, ocean i imprezy tworzyły atmosferę beztroskiej radości. Oczekiwanie stało się częścią niezapomnianego przeżycia, pozwalając mi delektować się pięknem otaczającego świata i atmosferą Hawajów.
Nadszedł dzień zdjęć. Owca została ostrzyżona, umyta specjalnym szamponem i zrobiono jej pedicure. Zgodnie z oczekiwaniami, bała się wody. Aby uspokoić zwierzę, musieliśmy skonsultować się z weterynarzem i podać mu środek uspokajający. W obecności kilku psów pasterskich owce stały się spokojniejsze, co znacznie ułatwiło przygotowania do sesji zdjęciowej.


Queen uważała idee Hipgnosisa za zbyt awangardowe. Pomimo odmowy współpracy zespołu z tą renomowaną firmą projektową, perkusista Roger Taylor postanowił zatrudnić ją do stworzenia okładki swojego solowego albumu.
Koncepcja kreatywna została zainspirowana motywami kosmicznymi. Przód okładki przedstawia wizerunek Taylora, a tył kosmity. Postacie trzymają magazyny ze swoimi wizerunkami na okładkach, tworząc między nimi interesujący wizualny dialog. Projekt podkreśla wyjątkowość i oryginalność projektu, zwracając uwagę na jego kosmiczny kontekst.
Torgerson odkrył rekwizyty do sesji zdjęciowej w księgarni niedaleko swojego domu. Przyciągnął go radosny kosmita na okładce magazynu „Creepy”, który natychmiast go urzekł. Projektanci udali się do Nowego Jorku, aby uzyskać prawa do wykorzystania wizerunku od wydawcy i ilustratora. W rezultacie otrzymali zgodę.

Hipgnosis zwróciło się do japońskiej piosenkarki Yumi Matsutoyi z koncepcją okładki, która harmonijnie łączy elementy słonecznego i deszczowego dnia. Ten wizualny kontrast symbolizuje różnorodność emocji i nastrojów, dzięki czemu okładka jest szczególnie atrakcyjna dla słuchaczy.
Na sesję zdjęciową wybraliśmy Islandię. Matsutoya chciał dramatycznie oddać chmury, tak jak w swoim szkicu. Jednak warunki pogodowe podczas sesji nie spełniły naszych oczekiwań. Powell zrobiła kilka zdjęć i użyła hydrotypii, aby uzyskać wierne odwzorowanie kolorów.

Projektanci udali się do Paryża, aby omówić pomysł na okładkę z wirtuozem gitary Johnem McLaughlinem. Brytyjski muzyk, mieszkający w stolicy Francji z żoną, dążył do zrobienia kariery na lokalnej scenie muzycznej. Miał z tym trudności, ponieważ wykonywał jazz fusion w nietypowym stylu i był obcokrajowcem.
Członkowie Hipgnosis i muzyk spędzili cały dzień na fascynujących rozmowach, słuchając jego nowego albumu i delektując się winem. Na okładce albumu widniało zdjęcie, na którym muzyk próbuje wcisnąć kwadratowy kołek w okrągły otwór. Ten obraz symbolizuje twórczy wysiłek i unikalne podejście do muzyki, podkreślając indywidualność artysty i oryginalność jego twórczości.

Jednym z najnowszych dzieł biura projektowego Hipgnosis jest okładka drugiego solowego albumu Roberta Planta, słynnego wokalisty Led Zeppelin. Robert sam opracował koncepcję projektu albumu. Okładka przedstawia zniekształcony obraz Planta tkającego wzory nicią, symbolizując jego proces twórczy i indywidualność. Praca ta podkreśla unikalny styl i kreatywne podejście zarówno samego artysty, jak i biura projektowego, które zasłynęło z zapadających w pamięć i oryginalnych rozwiązań graficznych.
W tamtym czasie Hipgnosis był zafascynowany efektem rozmycia w fotografii. Aby stworzyć unikalny wizerunek Planta, zdecydowano się na użycie światła dziennego i długiego czasu naświetlania. Mistyczne zniekształcenie uzyskano dzięki pomocy asystenta z laboratorium fotograficznego, dodając oryginalności i głębi każdemu kadrowi. Dzięki temu podejściu mogli eksperymentować z efektami wizualnymi i tworzyć niezapomniane obrazy, które stały się kultowe w świecie fotografii muzycznej.


Kiedy to zdjęcie trafiło na okładkę albumu muzycznego, biuro projektowe już nie istniało. Jednak poczekała na swój czas i znalazła nowe życie w przemyśle muzycznym.
Zdjęcie przedstawia hołd złożony wypchanym dzikim kaczkom, zaprojektowany przez Arthura Gredlingtona. W 1938 roku te dzieła sztuki osiągnęły szczyt popularności i stały się charakterystycznym elementem wystroju salonu. Na ścianach zawieszono trzy wypchane kaczki, tworząc iluzję latania nad kominkiem. Te wyjątkowe dzieła nie tylko dodały wnętrzu stylu i elegancji, ale także podkreśliły miłość do natury i polowań. Kreacje Gredlingtona pozostają aktualne do dziś, przyciągając uwagę kolekcjonerów i koneserów designu.
W 1973 roku kaczki nadal pojawiały się w niektórych domach, ale były już postrzegane jako kicz. Grupa projektowa Hipgnosis kupiła od rzeźnika trzy tusze kaczek i wykorzystała je do odtworzenia znanego, lecz przestarzałego stylu wystroju wnętrz w swoim studiu. Podejście to podkreśla zainteresowanie eklektyzmem i łączeniem stylów projektowania tamtych czasów.
Wielu klientów firmy projektowej było negatywnie nastawionych do fotografii. Jednak w 1994 roku niezależna wytwórnia nabyła prawa do wykorzystania zdjęcia na okładce swojej składanki, co stało się punktem zwrotnym w jej postrzeganiu.

Zawód: Projektant Grafiki PRO
Nauczysz się tworzyć elementy identyfikacji wizualnej i grafiki dla firm. Stworzysz portfolio, które odzwierciedli Twój styl i potwierdzi Twoje umiejętności projektowe. Możesz rozpocząć karierę w studiu lub jako freelancer.
Dowiedz się więcej
